Szczecin, coś z waszego podwórka, ale również z podwórka ogólnopolskiego. Będąc w Szczecinie na Zdrojach Krzyżówce, zauważyłem pewną skrzynię z napisem jadłodzielnia, ale zanim o niej, to:

rubbish 495213 1920 Jadłodzielnia, piękna idea

Obraz autorstwa coombesy na Pixabay

Usiądź wygodnie zamknij oczy, pomyśl przez chwilę jak mocno przejedzony byłeś w te święta? Brzuch pełny? Guzik od koszuli mógł robić za pocisk jak z pistoletu, a może spodnie jakieś ciaśniejsze? No dobra, wiele żarcia prawda? Sałatka jarzynowa, ryba po grecku, śledzie, pierogi… Ale tego było. W sylwestra dojadamy ostatki. Dziś już po świętach, przed nami kolejne, wielkanocne.

No a co robimy, z którego jedzeniem już nikt nie chce jeść?

Do kosza albo za okno, bo przecież ptaszki się najedzą, koty lubią rybkę, a pieseły uwielbiają szperać w trawnikach po świętach, tyle dobroci. No dobrze mamy za sobą już dwa scenariusze tak nam znane. Pierwszy, wywalić do śmieci, drugi, przez okno lub zanieść do lasu, dziki się ucieszą. A gdyby tak wybrać bramkę numer trzy, w której wszyscy wygrywają? Widzicie te skrzynie na zdjęciu poniżej?

DSC 0036 1 e1551123593613 Jadłodzielnia, piękna idea

To jadlodzielnia, miejsce, gdzie każdy, komu zbywa, może przynieść jedzenie i istnieje prawdopodobieństwo, że ktoś na nim skorzysta. O co tak naprawdę chodzi?

Na świecie marnuje się rocznie 1,3 mld ton żywności rocznie
(wg raportu FAO z 2013 roku). Taka ilość wystarczyłaby na
wyżywienie wszystkich mieszkańców Polski przez 66 lat Z
tego 88 milionów ton marnuje się w samej Unii Europejskiej.
Najwięcej odpadów produkują konsumenci (53%) oraz przetwórcy (19%).

Dużo kupujemy, często marnujemy, ponieważ uważamy, że coś już jest za stare lub już nam się nie che tego jeść. Jadlodzielnia to pomysł gdzie każdy może przynieść to, na czym aktualnie mu zbywa. Makowiec, sernik, ryba, sałatka jarzynowa. To wszystko można przynieść do jadlodzielni i więcej się tym nie martwić.

Wiecie, że tak naprawdę nie chodzi tylko o to, co wyrzucamy do kosza, tylko ile energii, wody, było potrzebne do wyprodukowania jedzenia. Przykładowo:

Wyrzucona kanapka z serem to aż 90 litrów zmarnowanej wody a kilogram wyrzuconych ziemniaków to strata
300 litrów. Aby wyprodukować kilogram wołowiny potrzeba
ok. 10-30 tysięcy litrów wody. Na każdy kilogram wyprodukowanej żywności uwalniane jest do atmosfery 4,5 kg CO2,

O to, jak siebie opisują sami działacze jadłodzielni:

Działania Jadłodzielni

  •   Udostępniamy przestrzeń do dzielenia się żywnością i dbamy o czystość naszych pomieszczeń
  •  odbieramy żywność z miejsc, gdzie jest jej w nadmiarze, i przewozimy do Jadłodzielni
  •  jesteśmy w stałym kontakcie z naszymi darczyńcami i nadal poszukujemy nowych
  •  umożliwiamy wymianę innych dóbr, które są w dobrym stanie i mogą posłużyć jeszcze komuś innemu: od odzieży, zabawek, książek aż po talerze, miski czy sprzęt AGD
  •  prowadzimy tablicę ogłoszeń – umieszczamy na niej informacje o dużych przedmiotach do oddania, o osobach, które potrzebują pomocy itp.
  •  pomagamy konkretnym osobom w trudnej sytuacji życiowej
  •  promujemy ideę foodsharingu – m.in. na Szczecińskim Bazarze Smakoszy w OFF Marinie,
  •  rozmawiamy, słuchamy, udzielamy informacji, wsparcia.

Jakie są korzyści, kiedy jedzenie, którego nie chcesz trafi do „szafy” jadłodzielni?

Wypunktuje:

1. Nie marnujesz jedzenia, istnieje duża szansa, że osoba bezdomna, starsza, lub po prostu biedna podejdzie i weźmie to, co jest aktualnie w szafie.

2. Nie trujesz zwierząt, psy z uszkodzonym przełykiem od ości, zakrzsztuszenia, zatrucia jadem kiełbasianym, to w najlepszym wypadku noc głowy dla psa i właściciela, bo ma sraczko-rzygaczke, w najgorszym operację, lub śmierć czworonoga.

Kaczkom nie służy: chleb, bułeczka, ciasteczko lub co innego. Jasne zjedzą, bo są głupie jak my ludzie… My też pijemy wódkę i palimy papierosy, mimo że nas trują.

3. Pomożesz komuś, kto nie ma kasy, jest biedny lub bezdomny, lub nie umie gotować ;]

4. Fejm sława i połechtane ego, zrób sobie fotkę wrzuć na fejsbuczka. Otaguj i prócz sławy i fejmu promuj fajne postawy.

Takie szafy funkcjonują w innych miastch: Lublin, Toruń, Olecko, Warszawa, Zielona Góra, Międzyrzec, Białystok, Szczytno, Gorlice, Ełk, Zamość, Leszno, Piaseczno, Poznań, Konstancin Jeiorna i wielu wielu innych miastach. Widziłeś u siebie w mieście takie miejsce?

Pamiętaj o tej szafie, kiedy będziesz wyrzucać jeszcze nierozpakowane jedzenie.